|
|
Niters - Wywiad Niters Dead Press #2
1. Nieoczekiwanie udało Wam się nagrać płytę świetną - udanym debiutem dołączyliście do czołówki
polskiego street-punka. Wcześniej byliście zespołem szerzej nieznanym -
opowiedzcie o początkach zespołu.
Niters:
Początki zespołu sięgają 2002r., wtedy właśnie zaczeliśmy grać w czwórkę ( Mąka
- vocal, Adaś - gitara, Wariat - bas, Kaczy - perkusja ), która pozostaje
niezmienna od prawie 6 lat, w między czasie grali z Nami na drugą gitarę nasi
dobrzy znajomi, mianowicie byli to: Forest, Schabik z którym nagraliśmy płytę
oraz Woźny z zaprzyjaźnionej kapeli Thetox.
2. Graliście
wcześniej, a może teraz, w jakiś innych kapelach?
Niters:
Tak, każdy z Nas wcześniej
udzielał się w różnych kapelach ( Rezulto, Torba, Marcepunki, Theox, Rolniczy
kwadrans, Hymenofor, Rozpacz, Eksterminacja, Wąchaj dupę ), a aktualnie nasz
gitarzysta Adaś gra cały czas ze swoją macierzystą kapelą
Fajrant.
3. W zeszłym roku
zaszczyciliście publikę wydaniem debiutanckiej płyty - jak oceniacie z
perspektywy czasu ten krążek?
Niters:
Każdy z Nas chyba ma swoje zdanie na temat tej płyty, więc trudno ją ocenić
jakoś jednoznacznie. Ogólnie płyta niewątpliwie jest solidnie nagrana, muzycznie
jest po prostu punkowa czyli to co lubimy i to co Nam w duszy gra. Oczywiście
można by się przyczepić do pewnych szczegółów z perspektywy czasu, ale trudno
tego uniknąć, a także można by popracować więcej nad wersją tekstową na
przyszłość. Reasumując uważamy, że utwory zawarte na płycie powinny być cały
czas wszechobecne w mediach, a sama płyta powinna być dodawana do każdego numeru
"Pani domu" he.
4. Czytaliście
recenzję swojej płyty w Pasażerze? Co sądzicie o odczytaniu kawałków "Wyrwa" i
"Kosa" jako pochwały bandytyzmu?
Niters:
Tak, zapoznaliśmy się z tą recenzją i jesteśmy pod wrażeniem talentu krytyka
muzycznego gościa, który ją napisał. Z tego miejsca chcemy mu podziękować,
ponieważ strasznie Nas rozbawił swoim poczuciem humoru, a raczej jego brakiem,
więc pozwolimy sobie pociągnąć to dalej i przyznajemy wszem i wobec, że jeżeli
nam brakuje siana napadamy na starsze kobiety bo są słabe i bezbronne, a jeżeli
natkniemy się na taką która po dobroci nie chce oddać torebki to wtedy używamy
noża i oczywiście przestrzegamy również wszystkie kapele, które w przyszłości
będą z Nami koncertować przed tym, iż lubimy sobie często pożyczać różne rzeczy,
w końcu zawsze się przyda jakiś dodatkowy kabel, mikrofon, gitara czy nawet
piec, a co do noclegu to nie chcemy nikogo narażać na nieprzyjemności i zawsze
możemy kimnąć się pod chmurką.
5. Domyślam się, że
niespecjalnie ciepło witacie też porównania do punko-polo.
Niters:
Określenie naszej muzyki jako
punko-polo, po pierwsze znowu Nas rośmieszyło, po drugie sprowokowało Nas do
tego by zadać sobie pytanie, jak to możliwe, że tak niekompetentna osoba zajmuje
się recenją płyt i kto zezwala na taki proceder?. Zdajemy sobię sprawę z tego,
że nie jesteśmy cudowni, liczymy się z krytyką i możemy zgodzić się z
powielaniem tematów w utworach, niepoetyckimi tekstami oraz surową okładką,
ktora powstała na szybcika bez specjalnego przemyślenia, bo ważniejsze było dla
Nas nagranie, a nie oprawa graficzna, lecz reszta recenzji jest nietrafiona,
nieudolna, nieobiektywna i buraczana, więc na przyszłość życzyli byśmy sobie i
innym obiektywnych, kompetentnych i przede wszystkim znających się na graniu
recenzentów, a nie kmiotów intelektualnych, którzy sami chcą w żałosny sposób
zabłysnąć za pomącą krytyki innych, poza tym po prostu wolimy robić swoje niż
zachwycać się prozą jakiegoś chłoptasia z "Pasażera".
6. Jakie zespoły -
z Polski - lubicie najbardziej?
Niters:
Każdy z Nas słucha różnych kapel
począwszy od typowych klasyków takich jak: Kult, Lady pank, T. love Manam,
Republika, Kobranocka, Ploretariat, Sztywny pal azji, Kolaboranci, Apteka,
Partia, po przez typowe polskie punkowe kapele, mianowicie: Armia, Tzn Xenna,
Brygada kryzyz, Tilt, Deuter, Profanacja, Dezerter, Ksu, Gaga, Zielone żabki,
Karcer, Post regiment, Świat czarownic, Alians, Farben Lehre, Bulbulators,
Analogs, cela nr 3, Dee facto, Sex bomba, Siekiera, Brzytwa ojca, Magister z
przyciętą przysadką mózgową, Zakon żebrzących, krótki kaszel, die
fallen,O.T.D.S,... skończywszy na naszych lokalnych takich jak: Kuśka brothers
czy Zaraza.
7. Kolejne pytanie
dotyczy kawałka "Punk's not red - co chcieliście naprawdę nim powiedzieć? Pytam,
bo można go odczytywać jako protest wobec zaangażowania części sceny w lewackie
historie i opowiedzenie się po stronie apolitycznego punk rocka, ale... no
właśnie. Deklarację "Punk's not red" można zrozumieć też jako ukłon w stronę
prawicy - o to chodziło?
Niters:
Jest to utwór, który mówi o tym, że punk to sposób na życie i alternatywa wobec
tego całego cyrku, który Nas otacza na co dzień, beż angażowania się w określone
ugrupowania polityczne, a wszelkie działania, które mają na celu polepszenie
sytuacji ludzi jest jak najbardziej w porządku, bez podziału na prawą czy lewą
stronę. Każdy człowiek ma swój własny system wartości, którym się kieruje, a my
nie kłaniamy się ani w lewo, ani w prawo, a poprzez takie kawałki staramy się
zmusić ludzi do myślenia.
8. Przy okazji przyznajcie się,
czyj to cover - we wkładce nie ma o tym słowa. Ładnie to tak?
http://www.youtube.com/watch?v=7wXd6m-nZio
Niters:
Szczerze mówiąc dopiero przy okazji tego wywiadu oglądneliśmy i przesłuchalismy
kawałek, o którym jest tu mowa i naszym zdaniem jest on zupełnie inny od naszego
kawałka, przede wszystkim nie jest tak dobry jak Nasz he, a że podobne są rify
gitarowe, to w takim razie 50% punkowych kapel gra również ten numer łącznie z
Wiolettą Willas i Trubadurami na czele.
9. Z tekstów
wnioskuję, że takie pojęcia jak ojczyzna i naród nie są Wam obojętne - czy
patriotyzm i punk rock mają punkty wspólne? Dziesięć lat temu na naszej scenie
te pojęcia się wykluczały, a dzisiaj wiele załóg przyznaje się do postaw
patriotycznych.
Niters:
Według Nas patriotyzm i punk-rock się nie wykluczają, natomiast fanatyczny
nacjonalizm i punk-rock owszem, a jeżeli pytanie nawiązuje do naszego utworu pt.
"Złota polska młodzież" to musimy wszystkich rozczarować to nie jest wyznanie
naszej milości do ojczyzny, a raczej żart z tych, którzy tak bezkrytycznie
kochają ten kraj, który w naszym odczuciu nie daje zbyt wielu perspektyw na
godne i uczciwe życie. Chodź z drugiej strony większość z Nas mieszkało juz za
granicą, ale w konsekwencji mieszkamy wszyscy w Polsce i nie zamierzamy stąd
wyjeżdzać, ale to bardziej wiąże się z tym, że mamy rodziny i przyjaciół w
Polsce, niż z tym, że tak bardzo kochamy naszą ojczyznę.
10. Jak to było z
tym chwilowym zawieszeniem działalności? Plotka głosi, że zdemolowaliście salę
prób po pijaku, po czym straciliście miejsce do grania.
Niters:
Kapela cały czas istnieje jednak
nie gramy już prób z tej prostej przyczyny, że nie mamy gdzie grać, a salę
straciliśmy ponieważ mieliśmy problem z administratorem i działy się tam takie
rzeczy, o którch nawet najstarszym góralom się nie śniło.
11. Jak jest w
zespole z namiętnością do trunków wyskokowych? Zdarzały Wam się z tego powodu
problemy przy występach?
Niters:
W tym sęk, że jesteśmy wrażliwymi
chłopcami i ta namiętność jest cały czas gorąca i chyba nie było takiego
koncertu podczas, którego zaschło by Nam w gardle. A jako takich problemów z
tego powodu, że jesteśmy tacy wrażliwi nie mieliśmy, poza tym, że czasami nie
trafialiśmy w struny i zapominaliśmy tekstów, ale ktoś mądry wymyślił play-back
więc ok.
12. Jaki był
najlepszy koncert jaki zagraliście?
Niters:
Trudno powiedzieć, każdemu z Nas utkwiły różne koncerty w głowie jako te, na
których fajnie się grało bądź poznało się fajnych ludzi. Są na pewno klawe
koncerty, których nie zapomnimy do końca życia, mianowicie koncert w Gdyni w
klubie "Ucho" z "Casualties", pamiętany koncert w Łomży, a także znakomita
impreza w Edynburgu w Szkocji.
13. A jak wypadł
Wasz występ w Edynburgu. To jedyny koncert za granicą jaki zagraliście, czy też
były jakieś inne sukcesy sceniczne?
Niters:
Był to nasz jedyny występ poza granicami naszego kraju, a co do koncertu, była
to po prostu jedna wielka punkowa impreza, która trwała pare dni, za którą
dziękujemy tym, którzy ją zorganizowali i pozdrawiamy ich z tego miejsca:
Królik, Bumbul, Sczur,...to tylko nieliczni, którzy zadbali o to by było morowo.
14. Przed jaką
kapelą najbardziej fajnie byłoby zagrać?
Niters:
Zagranie w tym roku przed Sex Pistols to było by coś! oraz chętnie na scenie
spotkali byśmy się z takimi kapelami jak The exploited, Bad religion, Rancid, Uk
subs, Sham 69, Oxymoron, Cockney rejects, Cock sparrer, Deadline, Naked
aggression, Snap her, Peter and the test tube babies, Disturbance, Funeral
dress, Codemned 84, Toxoplazma, Rabauken, English dogs, English rose, Tiger
Army, combat 84, Zona a, Kult,...
15. Zapytam jeszcze
o plany na przyszłość: macie jakieś nowe kawałki, albo koncepcje nagrania
drugiej płyty w zanadrzu?
Niters:
Na razie żyjemy z dnia na dzień i każdy z Nas ma różne sprawy na głowie, więc na
obecną chwilę nie mamy żadnych sprecyzowanych planów na przyszłość odnośnie
grania, jednak niewykluczone, że może się to zmienić kiedy znajdziemy salę prób,
w domach powstają nowe kawałki.
16. Punk rock w
Waszym wykonaniu to nie wyprasowane koszulki i nażelowane włosy, tylko żulerka,
ulica i wiśnia na twarz. Z tego względu na pewno macie do opowiedzenia jakąś
emocjonującą historię na koniec.
Niters:
Może nie jesteśmy grzecznymi chłopcami, ale nie przesadzajmy z tym schematem
postrzegania kapeli, owszem lubimy się napić w dobrym towarzystwie, lecz nie
zaczepiamy ludzi na ulicy i nie nosimy na zmianę śliw pod okiem. A co do
emocjonujących historii to cały czas się coś dzieje i można to porównać do
słynnego serialu prosto z ulicy "Moda na sukces" z tą różnicą że my mamy
piękniejsze kobiety i jeździmy lepszymi autami.
|
|