|
|
0 nitowaniu, nowej płycie i tekstach rozmawiamy z Mariuszem (pseudo "Mąka") z olsztyńskiego zespołu Niters. Grupa wystąpi w sobotę w klubie Andergrant przy ul. Kołobrzeskiej, impreza organizowana jest z okazji 30 urodzin Mąki". Początek koncertu o godz. 19.30. Wstęp 12 zł. Tego wieczoru na scenie zobaczymy też grupy Po Prostu i Bulbulators.
Zdrowia i szczęścia z okazji urodzin.
Dzięki.
Chyba najlepszym prezentem, jaki mogłeś sprawić sobie na urodziny, była płyta zespołu Niters?
Tak. Wlaśnio skończyliśmy nagrania w olsztyńskim Studiu X. Zarejestrowaliśmy sześć kawałków. Bardzo chcielibyśmy wydać ten materiał, ale na razie szukamy ewentualnego sponsora albo wydawcy.
Nie próbujecie zrobić tego własnym sumptem?
Nie stać nas na wydanie tak dużych pieniędzy, jak na razie
i tak dokładamy do muzyki. Każdy z nas ma rodzinę na utrzymaniu. A zespół to nasze hobby, które nie może zabierać aż tyle kasy.
Skąd wzięła się nazwa waszego zespołu?
W slangu, który funkcjonuje na naszym osiedlu (Nagórkach red.), istnieje takie pojęcie jak nitować". Mówi się: Masz, nituj. To znaczy spożywaj, najczęściejw określeniu do piwa.
Stąd pewnie wzięło się też określenie waszego stylu żul punk?
To określenie pojawiło się w pewnym momencie. Ale nie pamiętam dokładnie kto i kiedy je wymyślił. Za to idealnie określa nie tylko nasz styl. ale i podejście do koncertów. Pó prostu lubimy dobrze się zabawić.
Ale śpiewacie częściej o ciężkich i poważnych sprawach.
Śpiewamy o życiu. A wiadomo że życie jest brutalne. Szczególnie teraz. Czasy, w których żyjemy, ociekają przemocą.
Historia zespołu
Grupa Niters powstała w grudniu 2002 roku. Stworzyli ją muzycy mieszkający na Nagórkach. Od początku jasno określili, co chcą grać punkrocka. i trzeba przyznać, że nieźle im to wychodzi. W ich muzyce jest mnóstwo energii i pozytywnego czadu. A Ich koncerty przyciągają mnóstwo fanów tego gatunku. Wszystko dlatego, że Niters wyrastają powoli na jeden z najciekawszych zespołów punkrockowych w Olsztynie.
skan z GO
|
|